Menu
Projekty » Pogromca mitów
2008-04-04 13:21:13 Lilian
Zupełnie nie rozumiem, skąd tyle głosów broniących płacy minimalnej na tej stronie. Posiadanie choćby elementarnej wiedzy ekonomicznej, a zakładam, że uczestnicy forum mogą pochwalić się czymś więcej, powinno wystarczyć do zrozumienia jak populistyczny i szkodliwy jest postulat utrzymywania administracyjnie ustalanych płac. Przede wszystkim wzrost płacy minimalnej w końcu powoduje dla pracodawcy konieczność podwyższenia płac dla wszystkich pracowników, nie tylko tych zarabiających na poziomie płacy minimalnej. Po drugie ktoś, kto pisze, że należy jednocześnie z wprowadzeniem płacy min. obniżać pozostałe koszty pracy, niech wyjaśni jak to zrobić, skoro wysokość kosztów utrzymania pracownika, np składek ZUS i innych tego typu obciążeń dla pracodawcy jest determinowana właśnie przez wysokość płac. Podwyższenie kosztów pracy powoduje, że przedsiębiorca ma mniej środków na inwestycje, także odtworzeniowe, obniża więc produkcję i co za tym idzie ogranicza zatrudnienie. Płaca minimalna nie mobilizuje też do zwiększania kwalifikacji zawodowych a nie jest prawdą, że lepiej wykwalifikowani pracownicy zarabialiby mniej niż ich koledzy gorzej przygotowani, ale mający zagwarantowaną płacę minimalną. Nie ma ani jednego dobrego argumentu za płacą minimalną. W krajach, gdzie płace minimalne są, wzrost gospodarczy waha się między 1-2%, poglądy J.M. Keynesa już dawno zostały poddane słusznej krytyce i same się skompromitowały.Już dawno Milton Friedman stwierdził trafnie, że płaca minimalna to dyskryminacja ludzi o niskich kwalifikacjach i powiedział: "Nie mogę zrozumieć, dlaczego praca za 4 USD za godzinę jest gorsza od niepracowania za 5 USD za godzinę". Myślę, że For jest bliżej do Friedman niż Keynesa
2008-04-04 13:21:13 Lilian
Zupełnie nie rozumiem, skąd tyle głosów broniących płacy minimalnej na tej stronie. Posiadanie choćby elementarnej wiedzy ekonomicznej, a zakładam, że uczestnicy forum mogą pochwalić się czymś więcej, powinno wystarczyć do zrozumienia jak populistyczny i szkodliwy jest postulat utrzymywania administracyjnie ustalanych płac. Przede wszystkim wzrost płacy minimalnej w końcu powoduje dla pracodawcy konieczność podwyższenia płac dla wszystkich pracowników, nie tylko tych zarabiających na poziomie płacy minimalnej. Po drugie ktoś, kto pisze, że należy jednocześnie z wprowadzeniem płacy min. obniżać pozostałe koszty pracy, niech wyjaśni jak to zrobić, skoro wysokość kosztów utrzymania pracownika, np składek ZUS i innych tego typu obciążeń dla pracodawcy jest determinowana właśnie przez wysokość płac. Podwyższenie kosztów pracy powoduje, że przedsiębiorca ma mniej środków na inwestycje, także odtworzeniowe, obniża więc produkcję i co za tym idzie ogranicza zatrudnienie. Płaca minimalna nie mobilizuje też do zwiększania kwalifikacji zawodowych a nie jest prawdą, że lepiej wykwalifikowani pracownicy zarabialiby mniej niż ich koledzy gorzej przygotowani, ale mający zagwarantowaną płacę minimalną. Nie ma ani jednego dobrego argumentu za płacą minimalną. W krajach, gdzie płace minimalne są, wzrost gospodarczy waha się między 1-2%, poglądy J.M. Keynesa już dawno zostały poddane słusznej krytyce i same się skompromitowały.Już dawno Milton Friedman stwierdził trafnie, że płaca minimalna to dyskryminacja ludzi o niskich kwalifikacjach i powiedział: "Nie mogę zrozumieć, dlaczego praca za 4 USD za godzinę jest gorsza od niepracowania za 5 USD za godzinę". Myślę, że For jest bliżej do Friedman niż Keynesa





























