Forum

Wróć do listy kategorii | Zaloguj się | Zarejestruj się | Przypomnij hasło | Wróć do listy tematów

Forum ›› Kategoria: ›› gospodarka ›› Temat: Droga ropa

Droga ropa
Dzisiaj trudno znaleźć temat bardziej dyskutowany niż wysokość cen ropy. Pada też często propozycja obniżenia akcyzy właśnie po to by obniżyć jej cenę. Ta kwestia dotyka bardzo wielu aspektów życia gospodarczego. Po pierwsze, obniżka podatków zawsze powinna być witana z radością. Jednakże podatki pośrednie przynajmniej nie obciążają pracy więc może obniżka byłaby bardziej pro-wzrostowa w podatku dochodowym. Ponadto, problem polega na tym, że w warunkach dużych wahań cenowych na danym rynku, "w rzeczywistości tymczasowe zabawy z akcyzą uczynią ceny bardziej zmiennymi, zwiększając oczekiwania i zachowania spekulacyjne względem podaży i popytu." Takie stwierdzenie pada na stronie Instytutu Ludwiga von Misesa i wydaje się niesłychanie trafne. W praktyce obniżenie akcyzy może zupełnie nie przyczynić się do obniżenia cen benzyny na stacjach. A jednocześnie nie nastąpi efekt wzrostu dochodów budżetowych związany ze wzrostem popytu tak jak to stało się przy słynnej obniżce akcyzy na napoje wyskokowe parę lat temu. Popyt na paliwa w Polsce jest nadzwyczaj sztywny, jesteśmy przyzwyczajeni do drogiej benzyny ale też mielibyśmy małą skłonność do zwiększenia jej konsumpcji w wypadku spadku jej ceny. Zatem powstałaby pewna dziura w dochodach budżetowych. O pewnym zobojętnieniu polskich konsumentów wobec rosnących cen ropy jest dalszy wzrost sprzedaży paliwochłonnych aut typu SUV i pick-up. W Ameryce doszło do prawdziwego załamania na tym rynku co świadczy o tym, że Amerykanie mimo wszystko bardziej biorą pod uwagę wzrost cen ropy i w większym stopniu uelastyczniają swój popyt.

Wiktor Rak, Czwartek, 3 lipiec 2008, godz. 17:01:31
Ja bym tak nie lekceważył elastyczności reakcji polskich kierowców. W USA podwyżki cen były dużo większe, zwłaszcza w ujęciu względnym. Nie ma tam akcyzy na paliwo, która u nas jest określana kwotowo i w pewien sposób "wygładza" wahania cen. Amerykanie nie mogli też liczyć na amortyzującą wzrost cen surowców aprecjację złotego, która u nas, przynajmniej do pewnego momentu, dość znacznie wyhamowywała podwyżki ceny benzyny.
No a co do samego pomysłu obniżki akcyzy, to na krótką metę może mogłoby to zadziałać i ma pewne uzasadnienie (jako przeciwdziałanie szokowi podażowemu), ale nie da się tego zrobić trwale - kiedyś trzeba do "starej" akcyzy wrócić. I tu pojawia się problem, bo wydaje się, że obecny wzrost cen nie ma charakteru przejściowego, a walka z długotrwale działającym czynnikiem metodami krótkookresowymi jest generalnie bezcelowa. Oczywiście, można by obniżyć akcyzę na paliwo (czy jakikolwiek inny podatek), ale tylko wtedy, gdy taka obniżka też będzie miała charakter długookresowy, czyli będzie jej towarzyszyła - a jescze lepiej będzie ją poprzedzała - obniżka wydatków. A tego się już niestety z dnia na dzień nie da zrobić.

Jarek Strzałkowski, Poniedzialek, 7 lipiec 2008, godz. 13:59:29
Nie jest jasne, o czym mamy prowadzić dyskusję. O cenie tzw. światowej nośników energetycznych, czy o podatku akcyzowym. Za bardziej znaczącą uważam debatę o samym spalaniu paliw kopalnych. Podatek akcyzowy - im będzie wyższy tym lepszy.
Zachowamy bogactwa Ziemi dla następnych pokoleń.
Przy okazji odkłamie to ekonomikę energii odnawialnej.

Piotr Krym, Sobota, 30 sierpień 2008, godz. 01:59:27

Projekty

komiksy_wyniki
Konkurs na komiks
Wskaźnik FOR
Pogromca mitów
Zmień kraj. Idź na wybory

debaty_klobow
Tydzień Przedsiębiorczości
Mur-Beton Uczciwie
Debaty FOR i Wall Street Journal
Pogromca mitów

Wspierają nas:

Fundacja im. Stefana Batorego
Fundacja Fundusz Współpracy
Fundusz Dla Organizacji Pozarządowych
Norway Grants
EEA Grants
WycinkiPrasowe.pl
Press Glas
więcej