Forum

Wróć do listy kategorii | Zaloguj się | Zarejestruj się | Przypomnij hasło | Wróć do listy tematów

Forum ›› Kategoria: ›› gospodarka ›› Temat: Kwota wolna od podatku dochodowego

Kwota wolna od podatku dochodowego
Dlaczego jest, i czy powinna być niższa od rocznych kosztów utrzymania jednej osoby?
W roku 2008 wynosi 3 089,00 zł - czy da się przeżyć rok za te pieniądze ?

Piotr Krym, Piątek, 9 maj 2008, godz. 00:49:30
pierwsza myśl, która mi się nasuwa - ostatnie pytanie jest troszkę zbyt tendencyjne i skrajne, ponieważ fiskus nie odbiera nam wszystkiego tego, co zarabiamy ponad te 3089 PLN, dlatego też wydaje mi się, że pojęcie przeżycia nie powinno być przodującem odnośnikiem, do którego porównujemy tę kwotę, chociaż na pewno jednym z.
faktem jest, że w porównaniu z niektórymi krajami zachodu jest to kwota wręcz śmieszna
pamiętać należy jednak o tym, że i poziom naszej gospodarki jest conieco niżej od poziomu większości krajów zachodu
nie wykluczam oczywiście tego (nawet jest we mnie przekonanie, że tak jest na pewno), że są kraje o podobnym bądź sporo niższym poziomie rozwinięcia gospodarczego, w których kwota wolna od podatku jest nawet dużo wyższa od naszej
to skłania mnie do pewnej względnie głębszej refleksji
na pewno duże znaczenie społeczne ma obecnie to pojęcie, pojęcie kwoty wolnej od podatku i zarazem jej wysokość
mój kierunek myśli jest taki ażeby we wszelkich publicznych systemach, przodującą była zasada prostoty, w tym w systemie podatkowym (a może nawet przede wszystkim właśnie w systemie podatkowym)
żeby była jasność - jestem za tym aby państwo nasze było zdolne do utzrymywania tej kwoty na możliwie najwyższym poziomie
ale nie wykluczam możliwości takiej ażeby takie pojęcie nie funkcjonowało wcale (dla ułatwienia wyobrażenia tego przez tych, u których to pojęcie musi istnieć - aby kwota wolna od podatku wynosiła 0,00 zł)
duże wątpliwości przy takim rozumowaniu nasuwa mi jednak kwestia taka, że najbardziej poszkodowanymi byliby wówczas najmniej zarabiający (ale tylko przy zmianie, bo jeśli myslelibyśmy bez stanu poprzedniego, tzn. jakoby budując rzecz od początku, to poszkodowanymi nie byliby z tego względu żadni, a dopiero tworząc kwotę wolną od podatku uprzywilejowalibyśmy grupę mniej zarabiających, kosztem oczywiście tych bogatszych)
inna nasuwająca się mi wątpliwość jest taka, że może być twierdzenie, np. oparte na doświadczeniu, takie, że brak takiej kwoty nie wchodzi w grę, bo... np. w pewnym kraju już to przerabiano i wyszło to tak...
kolejną kwestią są przesłanki towarzyszące powstawaniu kwoty wolnej od podatku
moja niewiedza w tym zakresie jest dosyć szeroka, za co przepraszam
jeżeli jest to natomiast tylko kwestia poczucia społecznego, to może warto uświadomić społeczeństwu, że jest to najzwyczajniej zamknięcie jednej drogi przychodu do budżetu, co musi się z zasady, założenia i natury rzeczy odbyć kosztem poszerzenia bądź otwarcia drugiej?
kwestią do zastanowienia jest również taka - kto, w jakich częściach korzysta na funkcjonowaniu tej instytucji - oczywiście wszyscy podatnicy, tylko że jedni w stopniu bardziej odczuwalnym dla innych, jaki jest zatem odsetek tych, dla których ok 600 zł rocznie jest sprawą istotną, i dalej - jaki jest w tej grupie odsetek tych, dla których pomimo istotności kwoty nie byłoby znaczącej różnicy czy ten podatek zapłacą czy też nie (jak np. ja - mieszkam z rodzicami i zapewniają mi oni finanse w stopniu dużym, i wcale ten zwrot podatku nastąpić nie musi - ale kwota jest dla mnie istotną i znaczącą)
możnaby poruszyć jeszcze kilka kwestii, ująć problem z innych jeszcze stron, dokonać porównań - ale wszystko sprowadza się dla mnie do kwestii różnych kanałów przepływu pieniędzy od ludzi do państwa, tzn. która grupa, które grupy mają płacić więcej, a które mniej, jest to fundamentalna kwestia do zastanowienia, dyskusyjna i stwarzająca wiele nieporozumień, gdzie do konsesusu wszystkich dojść się nie da, a nawet większości - co najwyżej do porozumienia w tej sprawie
przypominam, że moje zdanie na temat kwoty wolnej od podatku jest takie, że chciałbym aby państwo było zdolne utrzymywać jej poziom na możliwie najwyższym poziomie
zapraszam wszystkich do lektury mojej koncepcji na system podatkowy (wątek - system podatkowy), w której nie zastanawiałem się szczerze mówiąc nad instytucją kwoty wolnej od podatku, czyli de facto przyjąłęm ją chyba do tej koncepcji
największym jednak problemem pozostaje dla mnie kwestia wydatkowania publicznych pieniędzy, w której to kwestii pozostaje dla każdego i zawsze wiele wątpliwości i uwag, po to są wybory
pozdrawiam

marek garncarek, Środa, 14 maj 2008, godz. 16:23:50
Panie Marku,
Podtrzymując ideę pytania, zależało mi na odpowiedzi, czy pobieranie podatku od najuboższych, a następnie oddawanie go im w formie pomocy społecznej, ma jakąkolwiek opłacalność dla naszego systemu gospodarczego.

Piotr Krym, Sobota, 17 maj 2008, godz. 02:12:52
Dochód według aktualnego kursu wynosi ok. 3,85 $ dziennie. "Czyli" bogato jest wyznaczona ta kwota. ( Zarabiałem kiedyś 0,90 $ dziennie). Ale dzienna stawka na jedzenie w więzieniu nie jest dużo niższa. Strażników i budynek opłacamy osobno.

Piotr Krym, Sobota, 17 maj 2008, godz. 03:00:58
Ma taki sam sens jak "darmowa edukacja" tyle że tak naprawdę średni obywatel płaci za nią więcej niż jak by miał sobie ją sam opłacić bo przecież armię urzędników, która obraca tymi pieniędzmi ktoś musi utrzymać.


Paweł Radlak, Sobota, 28 czerwiec 2008, godz. 03:14:01
Zbieracz śmieci i złomu, aby żyć, sprzedaje puszki czy inne rzeczy, za większą kwotę niż minimalna kwota wolna. Ponieważ sprzedaje anonimowo, to nikt go nie ściga za niepłacenie podatku dochodowego.
Jak to się ma do idei państwa prawa?
Czy zbieracz śmieci nie podlega prawu?
Czy innym obywatelom też wolno tak postępować?- bo zbieracze nie podlegają sankcjom?
Czy prawo jest surowym prawem tylko dla zarejestrowanych przedsiębiorców?
A jak handlujesz z pudła na ulicy to dostaniesz tylko mandat od straży miejskiej? - dla urzędu skarbowego nie istniejesz (działalność niezarejestrowana)- jesteś biednym bezrobotnym.
Państwo URZĘDNICY mają schizofrenię - w pracy ścigają "przestępców" - po pracy, na ulicy, kupują w nielegalnych punktach sprzedaży, lub w najlepszym razie ich nie zauważają.
Najbardziej rozbawiłby mnie rolnik ubezpieczony w KRUS prowadzący taki handelek - a urząd ślepy, ale się broni - "to nie ja, to kolega zajmuje się ściganiem tych przestępstw skarbowych".
Pytanie, po tworzyć przestępców, co nie złożyli deklaracji o dochodzie niższym od minimum przeżycia?


Piotr Krym, Sobota, 26 lipiec 2008, godz. 01:38:34

Zaloguj się | Zarejestruj się | Przypomnij hasło

Forum ›› Kategoria: ›› gospodarka ›› Temat: Kwota wolna od podatku dochodowego


Projekty

komiksy_wyniki
Konkurs na komiks
debaty_klobow
Wskaźnik FOR
Pogromca mitów

Debaty FOR i Wall Street Journal
Zmień kraj. Idź na wybory
Mur-Beton Uczciwie
Tydzień Przedsiębiorczości
Zmień kraj. Idź na wybory

Wspierają nas:

Fundacja im. Stefana Batorego
Fundacja Fundusz Współpracy
Fundusz Dla Organizacji Pozarządowych
Norway Grants
EEA Grants
WycinkiPrasowe.pl
Press Glas
więcej