Podaj dalej:
Drukuj DrukujPublikuj na FacebookPublikuj na GooglePublikuj na LinkedinPublikuj na Nasza KlasaPublikuj na TwitterPublikuj na Wykop
2011-07-15

Dostęp do informacji publicznej: Jak bezczynność prezydenta szkodzi jakości prawa?

W piątek 15 lipca br. Mikołaj Barczentewicz, student prawa Uniwersytetu Warszawskiego oraz współpracownik Fundacji FOR złoży skargę na bezczynność Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie rozpatrzenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Informacja publiczna, o którą wnioskował, to wszystkie ekspertyzy, opinie prawne i dokumenty urzędowe dotyczące zmianw ustawie o funkcjonowaniu systemu ubezpieczeń społecznych.

Na początku kwietnia br. wybitne postacie życia publicznego, a wśród nich Jerzy Stępień (były Prezes Trybunału Konstytucyjnego) zwróciły się do Prezydenta o udostępnienie opinii prawnych, na które Prezydent powoływał się uzasadniając swoją decyzję o podpisaniu ustawy o OFE.

Niestety, wnioskodawcy nie otrzymali oczekiwanej odpowiedzi, a z reakcji współpracowników Prezydenta można było wnioskować, że nie znają oni swoich konstytucyjnych obowiązków. Minister Irena Wóycicka powiedziała dziennikarzom, że opinie konstytucjonalistów w tej sprawie nie zostaną udostępnione, gdyż nie ma takiej praktyki, a prof. Jerzy Osiatyński stwierdził, że jest coś niestosownego w żądaniu ujawniania tych dokumentów, a on jako doradca prezydenta uważa za coś absolutnie niestosownego, by o jego doradzaniu informować media, gdyż są to sprawy wewnętrzne.

Zainspirowany tymi wypowiedziami student prawa Uniwersytetu Warszawskiego - Mikołaj Barczentewicz postanowił sam złożyć za pomocą poczty elektronicznej wniosek o udzielenie informacji publicznej do Kancelarii Prezydenta i sprawdzić, jak ten urząd wywiązuje się ze swoich konstytucyjnych i ustawowych obowiązków.

Według najnowszego raportu OECD, dostęp do dokumentów wewnętrznych będących podstawą podejmowania decyzji przez organy władzy publicznej w Polsce jest jednym z najbardziej restrykcyjnych wśród krajów należących do OECD. Oprócz Polski, jedynie w dwóch krajach na 31 państw członkowskich OECD, funkcjonują tak restrykcyjne ograniczenia.1

Warte podkreślenia jest również to, iż informacja publiczna jest drogą do uzyskiwania danych, z której bardzo często korzystają dziennikarze i niejednokrotnie jest to jedyny legalny sposób pozyskania pewnych wiadomości. Według badania przeprowadzonego przez Pozarządowe Centrum Dostępu do Informacji Publicznej, zdaniem aż 94% respondentów zdarza się, by dziennikarzom utrudniano dostęp do informacji publicznej na temat funkcjonowania urzędów i instytucji publicznych, z czego prawie połowa (46%) uważa, że trudności te są w zasadzie normą, a druga połowa (48%) – że stanowią rzadkość .2

10 maja 2011 r. Barczentewicz otrzymał list elektroniczny zawierający pismo Dyrektora Biura Prawa i Ustroju, w którym zawiadomiono go, że objęte jego wnioskiem opinie i ekspertyzy stanowią jedynie przyczynek dla analiz, nie determinują w sposób bezpośredni i nie są jednoznaczną podstawą ostatecznej decyzji Prezydenta, a w związku z tym nie są one informacją publiczną w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej i nie podlegają obowiązkowi udostępniania.

Nie ulega wątpliwości, że udostępnienie opinii prawnych, które stanowią merytoryczną podstawę decyzji Prezydenta o podpisaniu ustawy o OFE, leży w strefie interesu publicznego. Jest to więc informacja publiczna. Jawność i przejrzystość procesu legislacyjnego to warunek niezbędny z punktu widzenia interesu publicznego. To utajnianie, które jest dziś normą, jest patologią. Dlatego też student prawa postanowił złożyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) skargę na bezczynność Prezydenta.

Skarga na bezczynność organu administracyjnego przysługuje w sytuacji, gdy organ błędnie zawiadamia wnioskującego o udostępnienie informacji publicznej, że przedmiot jego wniosku nie stanowi informacji publicznej.

W uzasadnieniu skargi Barczentewicz powołuje się między innymi na dotychczasowe orzecznictwo sądów administracyjnych. WSA w Gorzowie 6 grudnia 2007 r. orzekł: przyjmuje się generalnie, że informacją publiczną jest każda wiadomość wytworzona lub odnoszona do władz publicznych, a także wytworzona lub odnoszona do innych podmiotów wykonujących funkcje publiczne w zakresie wykonywania przez nie zadań władzy publicznej i gospodarowania mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.

Skarżący powołuje się także na wykładnię WSA w Warszawie z 5 listopada 2008 r.: prawo do informacji jest publicznym prawem obywatela, realizowanym na zasadach skonkretyzowanych w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Jak dalej zauważa Sąd: Informacja publiczna dotyczy sfery faktów. Jest nią treść dokumentów wytworzonych przez organy władzy publicznej i podmioty niebędące organami administracji publicznej, treść wystąpień, opinii i ocen przez nie dokonywanych, niezależnie do jakiego podmiotu są one kierowane i jakiej sprawy dotyczą.

W swojej skardze M. Barczentewicz podkreśla również, że nawet gdyby Prezydent nie skorzystał z opinii prawnych objętych wnioskiem skarżącego, to wciąż stanowią one informację publiczną, gdyż zostały zlecone przez organ administracji publicznej.

Prof. Leszek Balcerowicz, który publicznie kilkakrotnie apelował o ujawnienie ekspertyz dotyczących zmian w OFE, popiera Mikołaja Barczentewicza w jego działaniach przed sądem administracyjnym. Bez dostępu do informacji nie ma demokracji - podkreśla prof. Balcerowicz.

Całą inicjatywę wspiera również prezes Jerzy Stępień: Całym sercem popieram tę akcję i nie wątpię, że zakończy się sukcesem, ponieważ tego rodzaju opinie, stanowiące podstawę procesu decyzyjnego organów państwa są typową informacją publiczną, która winna być udostępniana obywatelom. Jak wiadomo, zarówno Sejm, jak i Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, nie widziały przeszkód w ujawnieniu opinii dotyczących tego problemu; nie wiedzieć czemu wyłamała się z tej praktyki Kancelaria Prezydenta - z ogromną szkodą dla poziomu życia publicznego w naszym kraju.

--------------------------------------------------------------------

1 OECD Government At Glance 2011, Open Government Survey (2010)
2 Dostęp do informacji publicznej w Polsce w oczach ekspertów. Komunikat z badań, Pozarządowe Centrum Dostępu do Informacji Publicznej, Warszawa 2010, s. 4.


Mikołaj Barczentewicz: Dlaczego idę do sądu z prezydentem? (Wyborcza.biz, 14 lipca 2011)

Treść skargi na bezczynność złożonej przez Mikołaja Barczentewicza do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, 15 lipca 2011 [PDF, 126 KB]

Wniosek M. Barczentewicza o udostępnienie informacji publicznej do Prezydenta RP, 8 lipca 2011 [PDF, 83 KB]

Odpowiedź Kancelarii Prezydenta RP na wniosek M. Barczentewicza, 6 maja 2011 [PDF, 89 KB]

Wniosek M. Barczentewicza o udostępnienie informacji publicznej do Szefa Kancelarii Prezydenta RP, 20 kwietnia 2011 [PDF, 79 KB]


Lech Kalina: Dostęp do dokumentów wewnętrznych organów władzy publicznej w krajach OECD, 14 lipca 2011 [PDF, 388 KB]


W mediach:

Wyborcza.biz: FOR składa skargę za nieupublicznienie ekspertyz ws. OFE (15.07.2011)

Rzeczpospolita: FOR idzie z Prezydentem do sądu (15.07.2011)

tvn24.pl: Fundacja Balcerowicza skarży prezydenta do sądu (15.07.2011)

polskieradio.pl: Fundacja Balcerowicza pozywa prezydenta (15.07.2011)


Wzory pism do pobrania:

Wniosek o udostępnienie informacji publicznej [Word, 27 KB]

Skarga na bezczynność organu w sprawie rozpatrzenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej [Word, 41 KB]
 

Zobacz również:
Leszek Balcerowicz, Mikołaj Barczentewicz, OFE, informacja publiczna, FOR, prezydent,
wspierają nasPRESS GLASSBank Zachodni WBKEcoWipesSixt